Jak opisywać by nie nudzić? +Excel z inspiracjami opisów

Jak opisywać, by czarną czcionką kreślić plastyczne, trójwymiarowe i żywe obrazy na białym papierze? Można o tym wygłosić traktat. Na końcu artykułu zamieszczam podwaliny pod bazę inspiracji stylistycznych, którą zaczniesz samodzielnie rozbudowywać podczas wszelkich swoich lektur. Dzięki temu staniesz się uważniejszym czytelnikiem i sprawniejszym pisarzem. Teraz zapraszam do krótkiej przebieżki przez temat, który cię interesuje! Czytaj dalej! 🙂

 

Jak opisywać ciekawie?

W skrócie:

  1. Jak najrzadziej używaj wszelkich form czasownika „być”.
  2. Jak najczęściej odnoś się do zmysłów, zestawiając w danej scenie kontrastowe elementy.
  3. Korzystaj z elementów świata przedstawionego.

 

Była ona… NIE!

Nie mogę zdzierżyć zdań, które przekroczywszy maturę nadal są na poziomie szkoły podstawowej.

Była ładną, wysoką blondynką imieniem Magdalena, obok której nie mogłem przejść obojętnie.

Nosz! Błagam!

Najgorsze jest to, że dokładnie w ten sam sposób uczono pisać 30 lat temu i tak samo obecnie niektórzy nauczyciele prowadzą młodzież przez pisemne formy wypowiedzi. Nie pojmę. Dlaczego tych samych informacji nie można podać na przykład tak? (I jest to przykład celowo przesadzony, by zapadł w pamięć.)

Magdalenę widziałem niczym złotowłosą latarnię morską wśród nadbrzeżnych sosen.

Pomińmy, czy się podoba sklecone na kolanie powyższe zdanie. Istotą jest, że chcę pokazać mechanizm.

Te same informacje możesz przekazać na przykład przez porównanie czy metaforę. Cóż jest wyjątkowego w stwierdzeniu faktu „nie mogłem przejść obojętnie”?

Jednak to samo przedstawia kolejne zdanie. Przy okazji przemycone są w nim informacje o urodzie, kolorze włosów i wzroście Magdaleny w porównaniu z innymi dziewczynami.

Istotne, że stosunek bohatera do owej Magdaleny nie jest orzeczony, ale opisany. Przebija się, krzyczy właściwie, ze zdania: „widziałem niczym (…) latarnię (…) wśród (…) sosen”.

Nad brzegiem latarnia jest jedna, a sosen w lesie setki. Zatem ta dziewczyna musiała być dla bohatera kimś wyjątkowym. Zgadza się?

Dodajmy jeszcze do tego szyk zdania. Jest udziwniony. Jak z ballady wierszoklety. Możliwe, że to środek stylistyczny – zamierzony! Może ten bohater o Magdalenie zawsze zaczyna mówić w ten sposób. Z kolei ze znajomymi o samochodach rozprawia całkiem normalnie i bez upiększeń? Wówczas również przez kontrast w stylu wypowiedzi bohatera, który nagle zaczyna inaczej się wysławiać, czytelnik domyśliłby się szczególnych uczuć za tym stojących.

Czytelnik jest inteligentny. Nie lubi mieć wszystkiego na tacy. Serio, serio!

 

5 zmysłów

  • Węch.
  • Dotyk.
  • Smak.
  • Wzrok.
  • Słuch.

Opis miejsca, osoby czy przedmiotu możesz poprowadzić z punktu widzenia jednego ze zmysłów. Idealnie, jeśli sięgniesz po wszystkie. Wówczas opis będzie doskonały. Jednakże lepsze dobre od idealnego i nie popadajmy w skrajny perfekcjonizm.

Przejdźmy do przykładu.

Na pierwszy ogień – antyprzykład.

W środku nocy brama kamienicy stawała się bardzo nieprzyjemnym miejscem. Nie dość, że było tam ciemno, to ryzykowało się, że można wdepnąć na coś brudnego. Oczywiście przypomnę, że nigdy nie wiadomo, na jakiego typka trafi się w takim miejscu o takiej porze. Kiedy w nią weszła zupełnie nic nie widziała, co się przed nią znajduje. Musiała trzymać się brudnej ściany, by poruszać się do przodu. Czuła obrzydzenie do tego miejsca, bo strasznie tam śmierdziało. W końcu doszła do zamkniętych drzwi. Nacisnęła klamkę.

 

Dobrze. Oddech. A teraz spróbujmy to samo tylko z perspektywy zmysłów.

Zwróć uwagę na określenia czynności powyżej i poniżej…

 

Wchodząc w bramę kamienicy, głuchy dźwięk obcasów otoczył ją niepokojąco blisko, sięgając ramion. Zapach ekskrementów wdarł się w nozdrza ostrzami żyletek, a zgubione światło księżyca zmusiło do zwolnienia kroku. Sięgnęła dłonią w bok, by utrzymać kierunek i złapać równowagę. Obślizgła ściana pod opuszkami palców wywołała odruch wymiotny. Przełknęła. Smak kwasu zapłonął w głębi krtani. Nie mogła się wycofać. W całkowitych ciemnościach ryzykowała. Nie wiedziała bowiem, czy ktoś był tu przed nią. Czy czekał? Mokry stanik ześliznął się ze swojego miejsca i boleśnie wpijał się w skórę. Skupiała myśli w rwanych ułamkach sekundy. Musiała przejść na drugą stronę i wyjść na dziedziniec, gdzie liczyła, że przetrą się chmury i znowu będzie mogła szybciej ruszyć przed siebie. Sapała. Dopiero teraz, w absolutnej ciszy zdała sobie z tego sprawę. Ruszyła, ściskając lewą ręką usta i powstrzymując rozdrażniony nos przed kichnięciem. Prawe ramię trzymała sztywno wyciągnięte w bok. Daleką dłonią niczym radarem prześlizgiwała się bezszelestnie po ścianie, wyczuwając kształt mokrych cegieł. Niespodziewanie przed samą twarzą dostrzegła zarys drzwi. Były zamknięte. Zrozumiała, dlaczego tak tu ciemno. Nacisnęła klamkę.

Elementy świata przedstawionego

W powyższym przykładzie dla opisu miejsca kluczowy jest czas i bohaterka. Te dwa elementy świata przedstawionego bezwzględnie robią różnicę.

Brama jest charakterystyczna. Reakcja bohaterki na zamkniętą z jednej strony bramę i jej odruchy fizjologiczne obrazują, jak bardzo nieprzyjemnym miejscem jest owa brama. Czas, w którym bohaterka się zjawia, również ma znaczenie. Zapewne w środku dnia nie byłoby potrzeby, by dotykała ściany. Możemy założyć, że przebiegłaby środkiem, prosto do drzwi.

O co mi chodzi? Chciałam pokazać, że kiedy pytacie mnie, jak opisywać, by nie nudzić czytelników, moją pierwszą i najprostszą odpowiedzią jest ten artykuł – przypomnienie, że miejsce pokazane zmysłami bohatera jest dużo ciekawsze niż opowiedzenie o nim.

Baza inspiracji stylistycznych w Excelu

Przechodzimy do obiecanego pliku do pobrania bezpośrednio na komputer. Potraktuj go jako inspirację i osobistą bazę, którą zaczniesz rozbudowywać.

Podzieliłam go na dwie części – na prozę i lirykę, bowiem wiersze dla prozy mogą być natchnieniem i odwrotnie.

Znajdziesz w nim na przykład:


Teksty – proza Autor
Wiedźmin rozsznurował koszulę, odkleił mokry len od karku. W jaskini było bardzo ciepło, wręcz gorąco, w powietrzu wisiała ciężka, mokra para skraplająca się na omszałych głazach i bazaltowych płytach ścian. Wszędzie dookoła były rośliny. Wyrastały z wykutych w podłożu, wypełnionych torfem zagłębień, z wielkich skrzyń, koryt i donic. Pięły się po skałach, po drewnianych rusztowaniach i tyczkach. Geralt przyglądał się ciekawie, rozpoznając niektóre rzadkie okazy (…) Widział oblepiające ściany jaskini połacie gwiezdnolistnego nostrixu, wylewające się z ogromnych donic zbite kule dętogłowu, pędy arenarii obsypane jagodami czerwonymi jak krew. A. Sapkowski, Ostatnie życzenie

Oraz trafisz dajmy na to na coś takiego:


Teksty – liryka Autor
Patrzyły na mnie bratków wielkie, złote oczy,
Podkute szafirowym dookoła sińcem
B. Leśmian, Odjazd

 

Istotne, by pracować nad swoim warsztatem pisarskim. Zatem nie tylko czytaj, nie tylko twórz, ale bądź świadomym pisarzem.

Jeśli usłyszysz czy zobaczysz środek stylistyczny, który uznasz, że warto zapisać – zapisz!

Jeśli wymyślisz własny – zapisz go! Załączony plik Excela to jedynie zalążek. Teksty w nim wpisane mogą u kogoś w ogóle nie znaleźć uznania. To nieistotne. Ten usunie i wpisze własne w gotową tabelkę. Ważne, by zacząć szukać swojej drogi.

Powodzenia 🙂

Sylwia Chrabałowska