Kreatywne pisanie, czyli jak pobudzić w sobie moc twórcy słowa - ćwiczenia pobudzające zdolność wymyślania historii

Kreatywne pisanie, czyli jedna z dróg osób doskonalących warsztat pisarski

Kreatywne pisanie interesuje wielu respondentów ankiety, którą udostępniam. Dostaję niezmiennie nowe odpowiedzi. Jestem za to Wszystkim wdzięczna! Dzięki temu treści, które przygotowuję, wprost dopasowane do oczekiwań. Są dla Ciebie. ❤

Dziś zatem artykuł specjalnie dla większej części Czytelników, którzy w swoich zapytaniach wskazali problem poszukiwania natchnienia, ale także budowania warsztatu pisarskiego oraz czekają odpowiedzi na pytanie, jakie ćwiczenia z kreatywnego pisania polecam.

W artykule znajdziesz opisaną drogę twórcy słowa – jego kamienie milowe – w kontekście kreatywnego pisania, o którą padają pytania, oraz na końcu (na dole tej podstrony) umieszczam wytęsknione, przykładowe ćwiczenia wspomagające rozwój umiejętności pisarskich.

 

Kreatywne pisanie

Czemu służy kreatywne pisanie? Odpowiedź jest bardzo krótka – doskonaleniu. To budowanie warsztatu pisarskiego. Ćwiczenia, podejmowanie prób i nieustanna praktyka pisarska oraz czytanie wielkich mistrzów to jedyna droga do:

  • wysokiego poziomu własnego rzemiosła,
  • ukończenia planowanego dzieła.

 

Czy warto czytać mistrzów?

Tak. Pisanie jest jak rzemiosło. To zbiór umiejętności, które jedni nabywają szybciej, inni pracują nad nimi dłużej.

Im więcej prób podejmiesz, tym lepsze od poprzednich będą te kolejne. Jednak pierwszym krokiem jest zanurzenie w lekturze.

Pisanie jest również jak krawiectwo. Jeśli ktoś ma doświadczenie w szyciu chociażby podstawowych form, jest w stanie zobaczyć ich kształty na płaszczyźnie materiału i w wyobraźni przenieść w trzeci wymiar. Pisarstwo jest jak krawiectwo, bo im więcej piszesz, tym więcej dostrzegasz w literaturze, po którą sięgasz, poszczególnych warstw tekstu. Zauważasz, gdy wyłania się struktura z opowieści. Widzisz łączniki scen. Dostrzegasz archetypy postaci. Masz świadomość funkcji czasu i miejsca. Wszystkie śrubki ścian świata przedstawionego jesteś w stanie wymacać opuszkami palców.

Kiedy siadasz, by stworzyć coś samemu, możesz bez trudu powrócić do tamtych obrazów. Może któraś śrubka będzie akurat tutaj także pasowała? Stosujesz zatem ten sam zabieg mistrzowski. Wchodzisz o poziom wyżej z własnym warsztatem. Miłe prawda?

 

Praktyka własna

Tak, tak. Gdy już przeczytasz tony książek, czas na to, by bardziej skupić się na praktyce własnej. Zatem odchodzisz z warsztatu mistrza i otwierasz swój kramik. Może malutki, może cichutki, jednak bez niego nie pójdziesz dalej.

To czas, w którym pojawia się kreatywne pisanie. Może to być blog i koniecznie notesy, zeszyty, folder na laptopie, serwetki, dyktafon oraz wszystko, co tylko może się przydać do wyłapywania zdań, które będą przychodzić w najmniej spodziewanych momentach.

Jeśli zdarzy się dzień, w którym motywacja zejdzie po ziemniaki do piwnicy czy postanowi odwiedzić znajomych na Żuławach, pozostań wiernie na posterunku. Tego dnia możesz zrobić porządek w notatkach, ale i tak daj sobie prawo do tego, by posiedzieć przed czystą kartą, by dać myślom swobodny wybieg nad głową...

Możesz narzucić sobie plan minimum, jak Ernest Hemingway, który ponoć wyznawał zasadę, by codziennie napisać minimum 500 słów. Możesz uznać, że z zasady poświęcasz przynajmniej godzinę na pisanie, nawet jeśli ma to być bezmyślne trwanie w gotowości przed białą kartką (kiedy oczywiście na ten czas odłączasz się od wszystkich mediów, rodziny, znajomych i innych rozpraszaczy).

Pomocniczo podsuwam pomysł z techniką POMODORO, która pozwala porządkować czasoprzestrzeń i nie odrywać się od zaplanowanych zadań przed czasem.

 

Wspólnicy zbrodni

Po nakreśleniu struktury dzieła i powstaniu części tekstu, tworzącego już pewną całość, każdemu zalecam, aby znalazł sobie osobę – a najlepiej trzy osoby, które będą stanowiły swoiste trio recenzentów koleżeńskich:

  • pierwsza niech będzie prawdziwym przyjacielem,
  • druga – ekspertem (dobrze, aby z wysokim wykształceniem, szerokimi horyzontami), branża dowolna,
  • trzecia – kolegą po fachu, cichą konkurencją.

Każdy tekst potrzebuje, aby go przedyskutować, rozłożyć na czynniki pierwsze.

Ogromna to przecież różnica, czy jedne zdarzenia są wynikiem innych, czy tylko po nich następują.

[Arystoteles]

Jeśli tekst pokażesz profesjonalistom, nastaw się, że może zostać on skrytykowany. Opinie potraktuj jako cenną wiedzę. Nie obrażaj się, ale uważnie słuchaj.

  1. Przyjaciel może nie powiedzieć całej prawdy, ale też przez sympatię może nie dostrzegać wad czy akceptować niemal wszystko bezkompromisowo. Jednakże z nim możesz rozmawiać o wszystkim i podważać nawet status quo własnej powieści. Kiedy poznasz zdanie pozostałych recenzentów koleżeńskich, to właśnie przyjaciela możesz poprosić o weryfikację lub uczynić go adwokatem diabła. To razem z nim możesz odkryć, gdzie tekst faktycznie potrzebuje poprawek.
  2. Ekspert spoza świata pisarskiego jest doskonałą próbką czytelniczą. Choć mimo wszystko w pewien sposób ułomną (bowiem jeden wywiad to za mało), to zawsze cenną. Opinia osoby oczytanej, z wysoką świadomością o naturze świata, ludzi, nurtach filozoficznych, socjologii, polityki ma swoją bezwzględną wartość. Z pewnością docenisz krytyka w osobie bezbłędnie poruszającej się po zagadnieniach logicznych, dostrzegającej niedociągnięcia, na które inni nie zwrócili uwagi.
  3. Kolega po fachu jest z kolei jedyną osobą, z którą możesz poczuć porozumienie dusz. W tej parze przedyskutujesz wszystkie warstwy tekstu bez konieczności tłumaczenia podstaw. Jednakże musisz wziąć poprawkę, że pewnego dnia, gdy staniesz się doskonalszy, ów niezauważalnie może stać się twym wrogiem. Taka jest natura ludzka. Kłótnie literatów są znane w historii i jest ryzyko, że pewnego dnia może i ciebie to spotkać…

Pracuj nad tekstem przed jego opublikowaniem. Nie zostawiaj poprawek dla redaktora, jeśli widzisz błędy. To od ciebie zależą struktura, dialogi i opisy. Od ciebie zależy cała warstwa językowa. Nie zaniedbuj niczego.

Podsumowując ten punkt: pytaj, redaguj, skreślaj, udoskonalaj!

Tutaj przypomnę o ścieżce sprzedaży książki, bo jej początek zaczyna się w głowie twórcy. Warto o tym pamiętać. Tam znajdziesz również inspirację, by przećwiczyć swoje, autorskie elevator pitch.  (。◕‿◕。) WARTO!

 

Kreatywne pisanie. Ćwiczenia

Wprowadzenie do ćwiczeń

Część informacji, które mogą cię interesować, znajdziesz już w innych miejscach na tym blogu. Są to metody, które ułatwiają pisanie i budują warsztat pisarski.

  1. Przy poszukiwaniu inspiracji polecam czytanie gazet, a do nauki języka mówionego wysyłam na ulicę, by słuchać dialogów, o czym piszę w linkowanym już artykule nt. poszukiwania weny.
  2. Szczególnie polecam zajrzeć do art. o tym, jak tworzyć opisy, by nie były nudne, gdzie załączam również Excel do pobrania z inspiracjami.
  3. Na blogu znajdziesz także artykuł na temat 3 narzędzi, które służą do wzbudzania ciekawości u czytelnika.
  4. Pisałam również o bardzo skutecznej metodzie płatka śniegu, jako technice umożliwiającej ogarnięcie pracy nad książką jako całością.
  5. Odsyłam również do cennego artykułu z poradami, jak napisać pierwsze zdanie.

Przykładowe ćwiczenia z kreatywnego pisania

Ćwiczenie I. Budowanie sceny

Uwielbiam oglądać filmy.

Wszystko, co widzimy w idealnym filmie, jest powiązane ze sobą. Dlatego sądzę, że bez struktury nie można rozbudzić żadnych emocji. A mówiąc bardziej prowokująco: forma jest ważniejsza od treści… Jestem przekonany, że nawet porywającą, niezwykłą treść można zapomnieć w dziesięć minut, jeśli nie posiada odpowiedniej struktury.

[Alain Resnais]

Uwielbiam w wyobraźni przenosić je na grunt pisarski i odwrotnie.

W filmie, podobnie jak w opowiadaniu, trzeba koniecznie uwzględnić tę różnicę. Podstawą opowiadania jest treść, czyli to, co będzie opowiadane. Forma z kolei decyduje o tym, jak opowieść tę poprowadzimy.

[Olivier Schütte]

Ponieważ wiadomo, że to skuteczne ćwiczenie z kreatywnego pisania, polecam zatem zamianę sceny filmowej na powieściową. Zapisz ją. Może to być dowolna inspiracja, czy to z serialu, czy z filmu długometrażowego. Zadbaj o właściwą dynamikę, opisy, dialogi.

 

Ćwiczenie II. Stworzenie bohatera

Możesz ćwiczyć kreatywne pisanie, notując historię bohatera i kreśląc jego cechy. Równie dobrze jednakże ćwiczenie to nadaje się do wykonania w drodze do pracy czy w sklepie.

Wyławiasz z tłumu jedną osobę i na jej podstawie tworzysz swojego wiarygodnego bohatera lub opierasz się wyłącznie na własnej wyobraźni.

O tym, jak sprawić, by bohaterowie nie byli papierowymi postaciami, zapraszam do lektury osobnego artykułu. 🙂

 

Ćwiczenie III. Dopisz ciąg dalszy

Możliwe, że znasz to ćwiczenie jeszcze ze szkoły. Jest to kreatywne pisanie w praktyce, ale funkcjonuje również w sztukach plastycznych. W przypadku twórców słowa chodzi o dopisanie akapitu do dowolnie wybranego cytatu z książki, którą losowo sięgniesz z własnej biblioteczki. W sztukach plastycznych z kolei jest to dokończenie pracy na kartce, gdzie ktoś naniósł już wcześniej jakiś kształt.

Przykładowy cytat, abyś mógł zrobić takie ćwiczenie od ręki. 🙂

Nie było w nim nic, tylko pusty ciemny tunel odmierzający każdemu czas, tunel, którym człowiek ma iść na oślep od stacji „Narodziny” do stacji „Śmierć”. Poszukujący wiary próbowali po prostu znaleźć w tym przejeździe boczne tunele. Ale stacje były tylko dwie, i tunel powstał tylko po to, żeby je połączyć, dlatego żadnych odnóg w nim nie było i być nie mogło.

[Dmitrij Głuchowski, Metro 2033]

 

Ćwiczenie IV. List lub kartka z pamiętnika

Bardzo dobrym ćwiczeniem – szczególnie na początku przygody z kreatywnym pisaniem – jest tworzenie listów lub prowadzenie pamiętnika. Zapewne wiesz, że wielu pisarzy prowadziło swoje dzienniki, pamiętniki czy prowadziło korespondencję z innymi twórcami. To niezwykle cenne doświadczenie.

Poza tym to ćwiczenie, które jeśli je regularnie wykonywać, uczy lepszego władania słowem. Już po roku widać różnicę, jeśli wróci się do swoich starych zapisków.

To ćwiczenie działa również niezwykle motywująco, ponieważ z biegiem czasu można obiektywnie ocenić swój postęp. W momencie zachwiania wiary w siebie polecam, by porównywać się zawsze do siebie z przeszłości, a nie do innych.

 

PS.

Jeśli chcesz wypełnić ankietę, by dać mi znać, czego potrzebujesz i być ze mną w kontakcie, KLIKNIJ TUTAJ lub napisz poniżej w komentarzu.

Do miłego!

Sylwia Chrabałowska