polski rynek książki zamknięcie roku 2017

Polski rynek książki – zamknięcie roku

Ostatnio pisałam o światowych trendach, które za jakiś czas mogą wpłynąć na nasz rynek książki. Chodziło m.in. o rozkład sił między e-bookami a drukiem. Jednakże dziś zamiast pisać o przyszłości, zapraszam na zamknięcie roku 2017, które będzie najlepszą przepowiednią trendów krótkoterminowych.

Papier graficzny

Zużycie papieru i tektury może świadczyć o tym, czy faktycznie drukuje się więcej książek. Z drugiej strony, zapewne powstaje mniej encyklopedii i słowników, zatem nawet jeśli ktoś nie znałby danych, mógłby postawić wniosek, iż zużycie papieru nie świadczy o liczbie publikacji, ile może o ich objętości.

W każdym razie Międzynarodowa Konfederacja Przemysłu Papierniczego (CEPI – Confederation of European Paper Industries) skupiająca 18 europejskich organizacji producentów papieru oraz RynekPapierniczy.pl (dane z 2016) czy Przegląd Papierniczy (źródło z 11/2017) są między innymi cennymi dostawcami informacji, odsłaniając od czasu do czasu rąbek tajemnicy.

Czytelnictwo publikacji drukowanych na świecie…

…ma

…leje? Hm.

Produkcja papierów graficznych w 2016 r. spadła o prawie 4% w stosunku do 2015 r., zaś papiery gazetowe w tym samym okresie odbyły niemal 6,5% zjazd w dół.

Co ciekawe, mniej makulatury produkujemy w biurach, bowiem w porównywanym okresie papieru do drukarek wyszło mniej niemal o 1,5%.

Czytelnictwo publikacji drukowanych w Polsce…

…ma

…się całkiem? Hm.

Ceny papieru nie rozpieszczają. Dziś taniej jest wydrukować na ślicznym powlekanym papierze objętościowym, który będzie mi się ładnie otwierał niż na tradycyjnym offsecie 80-gramowym. Taka prawda.

Trudno na tej podstawie wnioskować, czy ludzie wolą papier od e-booków. Fakt, że zużycie papierów graficznych na rodzimym rynku w roku 2016 w porównaniu z rokiem poprzednim można uznać jako utrzymujące się niemal na tym samym poziomie. Różnica jest dosłownie o -0,6%. Mowa oczywiście o spadku.

Oczywiście na potwierdzenie, że świat nie potrzebuje tak bardzo papieru, w tym czasie zmniejszył się również jego eksport i to o ok. -6,5%.

E-book vs książka drukowana

W Polsce jest inaczej niż w USA czy Europie – tej trochę dalej w lewo za Odrą. Według Rynek-Ksiazki.pl, zamykając 2017 rok, odnotowujemy w PL dwucyfrowy wzrost przychodów ze sprzedaży e-booków – sięgający nawet do ok. 13%. Z kolei przychody ze sprzedaży książek ogółem jednocześnie spadły o ok. 2% w porównaniu z 2016 rokiem. Hm…

Jestem ciekawa, ile czasu nam zajmie, by odnotować zachodnią falę spadku czytelnictwa e-booków na rzecz książki drukowanej w Polsce?

Poza tym mam nadzieję, że „Cała Polska czyta dzieciom” i za parę lat rynek książki zacznie jeść słodkie owoce tej akcji.

Czego i sobie, i Tobie życzę. :)

 

Preferencje czytelnicze Polaków

Bez wypominania, podejdę do tematu bezpłciowo, tj. bez podziału na kobiety i mężczyz.

Ciekawe, w słowie „bezpłciowo” słyszę wręcz miernotę, bylejakość, brak wyrazu i siły. Po drugiej stronie ulicy, w opozycji stoją bycze rogi gotowe do ataku na tych, którzy idą w przeciwnym kierunku. 

Nieważne, że ci przeciwni tylko tak mogą wrócić do domu z bułkami na kanapki do pracy. 

A jeśli by nie wrócili? 

Staliby się kolejnym dowodem na istnienie ludzi, który porzucają rodziny jak tchórze, wychodząc niby na chwilę do sklepu. 

Zatem jeśli ktoś przez codzienność maszeruje pod prąd, można uznać, że jego zdawać by się mogło miernota jest walką. Może być determinacją. Wygrywaniem z codziennością o bliskich, o miłość.

 

Rocznice

Ponieważ żyjemy w roku, który jednoznacznie wielu kojarzy się ze 100-leciem odzyskania niepodległości przez Polskę, bezsprzecznie takiej tematyki doczekamy się w witrynach od stacjonarnych i internetowych księgarzy.

Co za tym idzie? Rynek książki nie pozostanie bezpłodny.

Nie łap mnie za słówka. :)  

Oczywiste, że wydawcy mają w czym wybierać: książka faktu, historyczna, biograficzna itd.

Rynek książki i jego faworyty

Z kolei po jakie książki najchętniej sięgają Polacy?

OK, jeszcze nie napiszę, możemy się pobawić w zgadywankę. Czytając ten wers będziesz myśleć nad odpowiedzią i z pewnością ją utrafisz. 😀

  • Zgadza się: kryminał i sensacja!
  • Jednakże z racji wszechobecnego trendu do edukacji, rozwoju i z uwagi na obowiązek szkolny święcą tryumfy popularności: literatura dziecięca, młodzieżowa i edukacyjna.
  • Miało być bezpłciowo… Jestem mimo wszystko zobowiązana wspomnieć nie tylko o literaturze pięknej, ale i wskazać na płeć, przed którą się broniłam => literatura kobieca to jest to, co tygrysy lubią, nie wiem tylko, czy wszystkie i czy najbardziej.
  • Lubiane są poradniki wszelkiej maści oraz publikacje dotyczące świata sportu czy różnych dziedzin związanych z dowolnym hobby.
Nie wiem, czy kiedykolwiek widziałeś książkę o nauce w golfa przez weekend? Ja widziałam. To było dawno temu. Teraz są mistrzowie w każdej wadze, nawet koguciej. Mucha nie siada.
  • Zawsze sprzedaje się romans i to z dość dobrymi notowaniami.

Różowa sól – moja ulubiona. 🙂 Najlepsza!

Czy to znaczy, że miłość jest na sprzedaż? Pewnie nie. Miłość za 29.90 zł z marketu jest jak słone paluszki. Nie najesz się tym, a tylko będzie się chciało bardziej pić. 

Jednak ileż można przy tej konsumpcji possać grudek soli. Pycha! 

W słonych paluszkach dla mnie najsmaczniejsza jest sól. Dobrze, że sobie o tym przypomniałam. Następnym razem kupię pół kilo bez paluszków.